Tastevin, czyli jak degustować wino
Tastevin, czyli jak degustować wino

Krótka historia srebrnego wynalazku

TASTEVIN – ta nazwa w zapisach europejskich przejawia się już od kilku wieków. Przenieśmy się do Burgundii we Francji, krainy wina. Stąd wywodzi się słynny szczep chardonnay i doskonałe Chablis.

Dawni winiarze posiadali przepastne piwnice, które skrywał mrok. Oświetlane były jedynie za pomocą świec w momencie, gdy ktoś do nich zaglądał. W ciemnych zakamarkach kryły się beczki i butelki pełne wina, a jak wiadomo, wina należy doglądać. Właściciele i pracownicy winnic nie mieli użytku z klasycznych kielichów, gdy chcieli sprawdzić swoje dzieło. Ich głębokość sprawiała, że w warunkach kiepskiego oświetlenia wlany do nich płyn wydawał się po prostu czarny. Nie było mowy o poprawnej ocenie koloru czy przejrzystości trunku. Przy winach czerwonych było to zupełnie niemożliwe.

Stąd narodził się pomysł stworzenia naczyń, które określano mianem „tastevin”. To płytkie spodki wykonane ze srebra, służące do degustacji wina. Niewysoki słup cieczy i niskie ścianki spodka pozwalały dostrzec barwę trunku nawet przy nikłym blasku świeczników. Dodatkowo powierzchnia ze srebra, czyli lśniącego metalu oraz jej liczne wypukłości odpowiednio załamywały światło, które przenikało trunek.

Jak wyglądają tasteviny?

Wszystkie tasteviny miały podobną budowę i pojemność. Do spodka dołączona była obręcz – uchwyt na palec, a na nim zaś miejsce na oparcie kciuka. Różniły się między sobą stopniem dekoracyjności, ilością oddanych przez złotników szczegółów. Dodatkowe wypukłości i nierówności ułatwiały załamywanie promieni. Często na srebrnej powierzchni pojawiały się też grawerowane monogramy, herby czy ilustracje kojarzące się z właścicielem. Każdy znawca wina bowiem miał swój własny tastevin. Warto dodać, że nieprzypadkowo wykonywano je ze srebra: gwarantowało to wysoki poziom higieny, antybakteryjność, gładką powierzchnię i odpowiednie odbijanie światła.

Gdzie się podziały?

Francja w swych dziejach po burzliwych przemianach zmieniła oblicze, porzucając burżuazyjne przyzwyczajenia. A wraz z późniejszą elektryfikacją, światło żarówek dotarło w końcu i do winiarskich piwniczek. To wszystko sprawiło że rola tastevinów osłabła. Przetrwały jednak w świecie winiarstwa jako eleganckie akcesoria, symbol przynależności do kręgu znawców. Może już nie tak niezbędny, ale bardziej ceremonialny, interesujący gadżet. Wielu sommelierów posiada do dziś swój tastevin, który zwyczajowo nosi się zawieszony na szyi przy pomocy łańcuszka lub czerwonej wstęgi.

Gdzie szukać tastevinów?

Przy odrobinie szczęścia odnajdzie się jeszcze dobre restauracje i hotele, gdzie przed nalaniem wina osoba serwująca je przeprowadza ocenę z pomocą srebrnego spodka. W Burgundii odnajdziemy także muzea wypełnione srebrnymi tastevinami z dawnych winnic. Funkcjonuje także elitarne stowarzyszenie miłośników i propagatorów wina z Burgundii - Confrérie des Chevaliers du Tastevin. Bractwo działa od 1934 roku, jego główna siedziba znajduje się na zamku Clos de Vougeot, a oddziały rozlokowane są na całym świecie. Wina, które ich zachwycą są oznaczane specjalną etykietą, a butelki dodatkowo numerowane. Członkowie noszą na piersi swoje bogato zdobione tasteviny, a wspólnie przyznają, że największym nietaktem jest wykorzystanie ich w funkcji popielniczki. Piękne, dobrze zachowane egzemplarze znajdziecie również w naszym sklepie!

Dla kogo?

Zdobiony tastevin ze srebra to idealny prezent dla miłośników wina. Dla dojrzałych kolekcjonerów oraz młodych dżentelmenów zainteresowanych winiarstwem i szlachetnymi trunkami. Wspólna degustacja z gośćmi, rodziną czy przyjaciółmi będzie jeszcze ciekawsza, gdy wykorzystamy do niej interesujące akcesoria. Przed podarowaniem warto pamiętać o wykonaniu okolicznościowego grawerunku. Można także dla jeszcze większego efektu dołączyć łańcuszek lub zdobioną wstęgę. Upominek sprawdzi się też dobrze w sytuacji biznesowej.

Chmura tagów
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl